@ 7:55 pm

Do grona podrywaczek dołączyła ostatnio Klaudia. Jej chłopak załapał się niedawno na ostatni pobór do wojska i dziewczyna została całkiem sama. Umówiła się z nim pod jednostką wojskową, ale chłopak nie dostał niestety przepustki. Spotkała jednak innego faceta, który stwierdził, że jest zwodowym żołnierzem i pracuje w tej jednostce. Niby jest pułkownikiem, ale jak na pułkownika to zdecydowanie za młody. Pewnie wkręcił kit. Co najwyżej sierżant. Maksymalnie porucznik. Nieważne. Wojak stwierdził, że jak się Klaudia z nim umówi, to pomoże jej chłopakowi wyjść na przepustkę. W sumie to dziewczyna nie miała wyjścia, bo po pierwsze bardzo tęskniła za swoim facetem, a po drugie wojak jej się spodobał, więc zaprosiła go do siebie. Co się stało potem możecie obejrzeć na naszym najnowszym filmie.
@ 12:37 am

Mam na imię Amelia. Bardzo lubię filmy ze strony podrywaczki.pl dlatego bardzo chciałam także sama tu wystąpić. Zaprosiłam chłopaków z kamerą do siebie, bo była okazja na nakręcenie fajnego filmu. W moim liceum pracuje super nauczyciel od biologii. Od dawna miałam na niego ochotę, ale nie bardzo potrafiłam jakoś sensownie tego rozegrać. Wymyśliłam więc korepetycje. Pan nauczyciel zgodził się udzielić mi korepetycji z biologii. Było bardzo sympatycznie, ale też bardzo zaskakująco. Mój plan uwiedzenia nauczyciela wypałil bardziej niż zakładałam. Nauczyciel zerżnął mnie mocno, ale w pewnym momencie przyszedł kurier z paczką, który dołączył się do zabawy. Przyznam szczerze, że pierwszy raz zabawiałam się z dwoma facetami. Było niezwykle gorąco, a miejscami nawet śmiesznie. Zobaczcie to na filmie!
@ 1:47 pm

Nie ulega wątpliwości, że raczej nie jestem grzeczną dziewczynką. Wręcz przeciwnie. Jak się jednak okazało, wcale nie oznacza to, że do niegrzecznych Mikołaj nie przychodzi. Do mnie przyszedł. Starszy jegomość w czerwonym kubraczku nie okazał się jednak grubym i miłym dzidziuniem, ale całkiem jurnym samcem, który nieźle przeorał mnie na kanapie. Mikołaj jest inteligentym gościem, więc kiedy Mikołaj mnie zobaczył, wiedział, że nie czekam na czekoladki, ale na coś zupełnie innego. Od razu wyczuł, że najbardziej ucieszy mnie jego pała, więc od razu zabrał się do dzieła. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że tak mocno mnie zaatakuje. Dawno nikt mnie tak nie wytarmosił jak Mikołaj. To był najlepszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć. Tym bardziej, że zupełnie się go nie spodziewałam. Jak widac jednak w grudniu dzięją się różne fajne rzeczy. I chociaż nie jestem już dzieckiem nadal wierzę w Mikołaja, bo jak tu w nego nie wierzyć, kiedy po jego intensywnych odwiedzinach szpara boli mnie do dzisiaj….
@ 3:15 pm

Wracałam właśnie od koleżanki z Zakopanego. Miałam ciężkie torby i ciężko było mi zataszczyć je do domu. Na szczęście w drodze do domu spotkałam młodego przystojniaka. Pomógł mi przyciągnąć moje walizki. Pomyślałam, że to może być jednak miły wieczór, bo nie dość, że nie musiałam dźwigać majdanów, to jeszcze była okazja, żeby wyrwać jakieś ciacho. Przyznam szczerze, że szpara mocno mnie już swędziała, bo w Zakopname nie udało się zaliczyć żadnego faceta. Tragarz rozsiadł się w moim mieszkaniu i tak od słowa do słowa przeszliśmy do nieco bliższej znajomości. Szybko dossał się do mojej nory, a potem dał mi niezły wycisk. Przyznam szczerze, że dawno już mnie nikt tak nie przejechał.
@ 11:41 am

Jako pracownica służby zdrowia często odwiedzam pacjentów w domu. Szczególnie w przypadku jakichś urazów i rehabilitacji. Tym razem trafił mi się jakiś młody koleś z urazem nogi. Musiałam iść do niego i sprawdzić czy noga się goi i czy pacjent wykonuje ćwiczenia rehabilitacyjne. Noga nie wyglądała najgorzej, ale koleś skarżył się na bóle, więc musiałam go wymasować. Masaż szybko przeniósł się z kolana na jego młodego i wyrywającego się z gatek fajfusa. Sama nie wiem kiedy gorący kutas rekonwalescenta znalazł się w moich ustach. Akcja potoczyła się błyskawicznie i już wkrótce kuternoga podpierając się kulami dymał mnie od tylca aż mi cycki mało zębów nie wybiły. Jak na chorego i kulawego to naprawdę nieźle wywijał maczugą. Kręcił śmigłem niczym Lucky Luke lassem. Kuternoga tak się rozgrzał, że wkrótce postanowił trochę poeksperymontować. Nałożył gumkę na swoją kulę i włożył mi lagę w otwór aż mi para z uszu poszła. Pomysłowy Dobromir z niego. Dymanie lagą bardzo mi się podobało, chociaż początkowo trochę się bałam. Seks-terapia okazała się dużo bardziej skuteczna niż tradycyjne zabiegi rehabilitacyjne, bo po kilkunastu minutach ostrego dymania, kuternoga chlusnął spermą z takim impetem, że mi mało oka nie wybił. Spermę miałam we włsoach, na cyckach, w nosie, na brzuchu i grom wie gdzie jeszcze. Tak mnie obspermił, że mało pawia nie puściłam na koniec, ale mimo wszystko warto było. Już niebawem idę do niego na kolejną wizytę…
@ 6:27 pm

Kumpela niebawem wychodzi za mąż, więc zgodnie z tradycją postanowiłyśmy zorganizować wieczór panieński, a jak wiadomo na takim wieczorze nie może zabraknąć striptizera. Znalazłam ogłoszenie, zadzwoniłam i umówiłam się z gościem na spotkanie. Zjawił się u mnie w domu, bo przecież musiałam wypróbować gościa. Jego występ przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Najpierw wykonał taniec, w czasie którego mało nie poszczałam się ze śmiechu. Kiedy tancerz był już goły postanowiłam wykorzystać sytuację i sprawdzić czay dobry z niego ruchacz, bo po wystepie pewnie dziewczyny na wieczorze panieńskim będą chciały się z nim zabawić, więc musi być dobry kozak. W życiu nie bzykałam się z takim gościem. To, że nie umie tańczyć to jeszcze nic! Okazało się że po kilku chwilach dymanka opadł mu fiut i nie chciał stanąć. Puściliśmy mu pornucha, ssałam mu pałkę, a on ciągle nic. Za to w końcu kiedy mu ponownie stanął, to nie chciał mu opaść! Striptizer wpadł w taki trans, że ostro mnie wydymał, a potem chciał jeszcze i jeszcze. Pół godziny trzepał sobie gruchę w kiblu, trzaskał nią o blat w kuchni, a na koniec zabwiał się z deską sedesową. Przechuj nie z tej planety! Musicie to zobaczyć, bo rzadko spotyka się takich cudaków! Tylko nie pijcie przed tym filmem bo popuścicie w gacie ze śmiechu.
@ 10:54 pm

Właśnie wracałam od koleżanki, kiedy na klatce schodowej spotkałam sąsiada z góry. Sąsiad był niespełnionym artystą malarzem. Malował jakieś obrazki i starał się je sprzedawać a to w cepelii, a to na starówce jakimś niedowidzącym turystom. Te jego obrazy to była tragedia, ale mimo wszystko zawsze jakimś cucdem udawało mu się opchnąć różnym frajerom swoje pseudo malarskie dzieła. Tak się składało, że od pewnego czasu zastanawiałam się nad kupnem jakiegoś obrazu do swojego mieszkania i kiedy teraz spotkałam naszego osiedlowego Picassa, postanowiłam przyjrzeć się jego najnowszemu dziełu. Sąsiad właśnie popierniczał na rynek sprzedać obrazek, więc rzuciłam okiem na to co taszczył pod pachą i ku swojemu zdziwieniu stwierdziłam, że w końcu namalował coś fajnego. Postanowiłam kupić ten obraz, ale sąsiad krzyknął za niego tysiaka. Pomyślałam, że mu chyab farby zaszkodziły, bo płacić tysiąc zeta za takie esy floresy to gruba przesada. Zaprosiłam sąsiada do siebie i rozpoczelismy negocjacje. Sąsiad postanowił spuścić nieco z ceny pod warunkiem że pozwolę mu się także spuścić na mnie. No cóż.. Pomyślałam, że obraz bardzo mi się przyda, a przy okazji sprawdzę jak nasz blokowy malarz wywija swoim prawdziwym pędzlem. Okazało się, że swoim frędzlem operuje dużo lepiej niż maluje…
@ 3:05 am

Jako pracownica służby zdrowia często odwiedzam pacjentów w domu. Szczególnie w przypadku jakichś urazów i rehabilitacji. Tym razem trafił mi się jakiś młody koleś z urazem nogi. Musiałam iść do niego i sprawdzić czy noga się goi i czy pacjent wykonuje ćwiczenia rehabilitacyjne. Noga nie wyglądała najgorzej, ale koleś skarżył się na bóle, więc musiałam go wymasować. Masaż szybko przeniósł się z kolana na jego młodego i wyrywającego się z gatek fajfusa. Sama nie wiem kiedy gorący kutas rekonwalescenta znalazł się w moich ustach. Akcja potoczyła się błyskawicznie i już wkrótce kuternoga podpierając się kulami dymał mnie od tylca aż mi cycki mało zębów nie wybiły. Jak na chorego i kulawego to naprawdę nieźle wywijał maczugą. Kręcił śmigłem niczym Lucky Luke lassem. Kuternoga tak się rozgrzał, że wkrótce postanowił trochę poeksperymontować. Nałożył gumkę na swoją kulę i włożył mi lagę w otwór aż mi para z uszu poszła. Pomysłowy Dobromir z niego. Dymanie lagą bardzo mi się podobało, chociaż początkowo trochę się bałam. Seks-terapia okazała się dużo bardziej skuteczna niż tradycyjne zabiegi rehabilitacyjne, bo po kilkunastu minutach ostrego dymania, kuternoga chlusnął spermą z takim impetem, że mi mało oka nie wybił. Spermę miałam we włsoach, na cyckach, w nosie, na brzuchu i grom wie gdzie jeszcze. Tak mnie obspermił, że mało pawia nie puściłam na koniec, ale mimo wszystko warto było. Już niebawem idę do niego na kolejną wizytę…
admin @ 4:55 pm

Inspektor okazał się fachowcem nie tylko od spraw budowlanych, ale i od przepyachania kanałów 
admin @ 4:55 pm

Wyrwałam się do Zakopanego, ale nie spotkałam żadnego jurnego górala, więc wyrwałam turystę z Warszawy.